Czy facet musi być Supermanem

Usłyszana ostatnio rozmowa dwóch kobiet, była przyczyną pewnej dygresji, zaczęłam zastanawiać się, gdzie są granice, czy jakieś reguły wykonywanych przez nas czynności. Jeszcze parę lat temu, jak facet nie potrafił skręcić szafki, przybić gwoździa, czy naprawić samochodu to była to kompletna niezaradność i rzecz nie do pomyślenia.

Dzisiaj jak słyszymy, że na panu K. nie można w ogóle polegać, podczas gdy pan M.

nic nie potrafi zrobić w domu, od razu twierdzi się, że są zniewieściali. Ale czy tak naprawdę musi być, przecież można równie dobrze powiedzieć, po co ma się męczyć przecież są od tego fachowcy, którzy zrobią to lepiej, szybciej i bez całej tej napiętej atmosfery, gdy coś pójdzie nie tak.

Tylko tak sobie myślę, gdy mówimy „ głupiej śrubki nie przykręci”, to skoro to takie proste dlaczego kobieta nie może tego zrobić? Tak właśnie rodzą się te wszystkie dygresje, a prawda jest taka, że odpowiedź „ bo mężczyzna musi” nie jest żadnym wytłumaczeniem, ale w gruncie rzeczy fajnie byłoby, gdyby nie miał z tym problemu.

www.maskotka.net.pl